genialny film – marzenie moje….

Zwykły wpis
Advertisements

8 responses »

  1. popłakałam się przy oglądaniu tego filmu… cudny jest… wiem, że to tylko tak sielankowo wygląda, a w rzeczywistości ciężko im się żyje i pracują fizycznie niemal całą dobę, ale w głębi duszy wierzę, że żyje im się lżej i spokojniej niż nam. przede wszystkim zgodnie z naturą, bez stresu, bez martwienia się o kredyty, podatki, użerania z urzędnikami i dresiarzami w tramwajach. prosto, skromnie, ale chyba jednak bardziej „na luzie” niż my (przede wszystkim są zahartowani od dziecka do takiego życia i wiedzą, że tak ma być i już). scena z praniem w korycie – jak wyciągnięta żywcem ze średniowiecza – mnie, archeologa szczególnie poruszyła. choć z drugiej strony nie wyobrażam sobie życia w takich warunkach zimą.

  2. Na wrzecionie przędą niesamowicie – i zupełnie inaczej niż ja.
    Czy żyją bardziej na luzie? Oj, nie wydaje mi się… Mają inne problemy niż my, ale tez ich niemało. Trzeba się martwić, czy wystarczająco dużo zapasów jedzenia się zgromadzi na zimę, czy zboże dobrze obrodzi. Każda wichura, śnieżyca, susza może być naprawdę klęską.
    Sielanka to tylko na obrazku…
    Nie wiem, czy przędzenie byłoby takie zabawne, gdyby było jednym z wielu obowiązków, a nie wesołą rozrywką pod hasłem „a może kupię sobie cieniowana czesankę”.
    Jedno mnie przeraziło – stan uzębienia tych kobiet… Wiem – wizyta u dentysty leży pewnie daleko w hierarchii spraw ważnych i pilnych…

  3. Piękny film, ale życie niełatwe.Skromność, prostota, życie zgodnie z naturą to konieczność niż swiadoma postawa.
    Myślę podobnie jak Ines.A zęby …dla mnie są dowodem nie tylko odlegołości od cywilizacji, ale i skromnej diety.
    Tak się też zastanawiam,czy to Słowenia czy Chorwacja?

  4. hmm… może faktycznie trochę źle się wyraziłam. „na luzie” to złe określenie i wcale nie o to mi chodziło. raczej o to, że Ci ludzie żyją zgodnie z cyklem przyrody, mają ściśle określone zadania, taki jakby grafik całego dnia, roku a nawet życia. nie mają różnych głupich dylematów, oni wierzą i wiedzą, że mają tak robić i już. tak zostali wychowani – w głębokiej wierze (zarówno tej religijnej jak i tej w sens tego co robią), nie negują, nie próbują kombinować inaczej (no chyba, że ci którzy zrezygnowali w ogóle z takiego życia i odeszli do miast). a przede wszystkim są twardzi i zahartowani od dzieciństwa i innego życia nie znają.
    a to, że muszą się martwić o wiele spraw i nie mają sielanki to wiem doskonale. całe ich życie zależy od sił natury i ich własnej ciężkiej pracy. ale jednak jest w tym coś czystego i pięknego…

  5. Witam także was bardzo serdecznie . Tym filmikiem jak już wiecie jestem zauroczona . Ale myślę ,że świat powoli zwalnia . Chyba zaczynamy potrzebować prostych , tradycyjnych czynności , które mogą wyznaczyć nasz czas . Czy to nie zastanawiające ,że rękodzieło jest wykożystywane w terapiach . Nasze czasy są zwariowane i my zaczynamy wariować.Przeszłam przez depresję i tylko zajęcie rąk i głowy dawało mi prawdziwe wytchnienie. Odnalazłam wtedy sens takiego życia jak w tym filmiku .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s