Tour de Fleece – Pracownia na Kaszubach.

Zwykły wpis

Ponieważ w najbliższym czasie dostanę odczynniki chemiczne i zacznę eksperymentować z farbowaniem naturalnymi składnikami, wyzwanie w postaci systematycznego, codziennego przędzenia pozwoli mi na zrobienie większej ilości włóczki.
Oto moje dwa kółka 🙂 i mała część zgręplowanej wełny, którą zamierzam sprząść :

Wyznaczam sobie zadanie w postaci codziennego, trzy godzinnego przędzenia. Będę przędła wełnę z owiec rasy pomorskie. Wełna jest już zgreplowana ( na szczęście ). Sama jestem ciekawa, ile tej wełny uda mi się przerobić .

Po pokonaniu dzisiejszego , pierwszego odcinka na szpulce mam tyle :

A oto efekt dzisiejszego kręcenia kółkiem :

Zapraszam do zabawy 🙂

Reklamy

5 responses »

  1. super zabawa z tym tour de fleece 😀
    i teraz mam dylemat, bo dziś wieczorem jestem słomianą wdową, więc czas na przędzenie idealny, ale z drugiej strony jestem pod dwóch piwach, można tak po alkoholu kołowrotek prowadzić? 😉

  2. O, jaka piękna chmurka czeka na uprzędzenie! Ja już też zaczęłam 😉

    Kasiu, to ja czekam na foto reportaż z przędzenia pod wpływem środków odurzających 😉 Zapraszamy do zabawy. Im nas więcej tym weselej 😉

  3. 😀
    w końcu nic nie uprzędłam bo po posiedzeniu chwilę przed komputerem sen mnie zmorzył… ale kiedyś szyłam po pijaku i baaardzo dobrze mi szło. i nawet się zdziwiłam następnego dnia jak równiutko mi wyszło 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s