Tour de Fleece 2010 – fouzune

Zwykły wpis

Wystartowałam i ja.
Bardzo spodobał mi się pomysł zabawy, więc sięgnęłam po niedawno ufarbowaną czesankę i … kręcę:)
Jeszcze nie wiem co póżniej będę prząść – pewnie będzie to znowu jakaś eksperymentalnie farbowana czesanka. Wyruszyłam z nastawieniem na dobrą zabawę i mam nadzieję, że wytrwam do końca:)

Wełenka na szpulce po pierwszym dniu

Dzisiaj przybyło niewiele

Dzień trzeci – cały czas ta sama czesanka, tylko oświetlenie za kazdym razem inne

Reklamy

4 responses »

  1. Witam kolejną zawodniczkę 🙂
    Nie wiem jak jest u Was , ale ja zawsze mam wrażenie , że na pustej szpulce bardzo wolno przybywa włóczki. Kiedy jest już grubiutka , to zapełnia się szybciej 🙂

  2. Witamy w drużynie! Niteczka jak narazie super! U mnie w drugi dzień, też niewiele przybyło. Życie wdarło się w czas przeznaczony na przędzenie, ale postaram się dziś popołudniem nadrobić trochę zaległości. A jak sie nie uda, to trudno. Jest jeszcze masa czasu do finału zabawy. Grunt to dobrze się bawić 😉

  3. Witajcie! Cieszę się, że mogę kręcić w tak miłym towarzystwie:)
    Elu, u mnie na razie jeszcze jest tak, że na początku szpulki muszę złapać rytm. Potem już idzie z górki.
    Jagienko, też mam zamiar dzisiaj trochę przysiąść.
    Gorąco Was pozdrawiam:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s