TdF 2010, Pracownia na Kaszubach, dzień piąty i szósty.

Zwykły wpis


Kondycja mi wyraźnie siadła. Sprzędłam 474 metry.
Dwa małe motki moczą się teraz w zaprawie ałunowej i siarczno-miedziowej, a potem wędrują do wywaru z buraka.
Jestem ogromnie ciekawa, czy uzyskam miętówki 🙂
A gdzie są moje koleżanki z peletonu.Czy jestem tak daleko w ogonie, że nikogo nie widzę ?

Reklamy

3 responses »

  1. ładna włóczkę uzyskujesz z tej „polskiej owcy”, a to niełatwa sztuka. Słyszałam, ze właśnie rasa owiec pomorskich ma runo najwyższej jakości wśród ras hodowanych w Polsce…

  2. Elu, runo ładnie się przędzie, ale wełna jest dość szorstka i raczej nie nadaje się na ubrania mające kontakt ze skórą. Planuję zrobić z niej kolorowe,tkane na krosnach, duże szale na jesień i zimę.
    Na jesień będzie kolejna strzyża owiec sąsiada i jak myślę możliwość zakupienia wełny .
    Czy w Twojej okolicy ktoś hoduje owce?

  3. Sąsiad, ale to są wrzosówki. Oczywiście wełnę chce mi oddać, bo nie ma co z nią zrobić. Tylko do przędzenia to ona specjalnie tez się nie nadaje

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s