Barwy natury – marzanna barwierska.

Zwykły wpis

Od kilku dni farbuję marzanną barwierską i końca tego farbowania nie widać.
Postanowiłam wykorzystać do barwienia niewielką ilość marzanny, o objętości 100 mililitrów, czyli ilość zajmującą mały spodeczek .Garnek emaliowany. Zadnych dodatków. Wełna nie bejcowana. Byłam ciekawa, ile motków uda mi się zafarbować zanim wyczerpię kąpiel barwiącą. I co się okazało ? Zafarbowałam dzisiaj ósmy motek i roztwór nadal barwi na pastelowy, malinowy kolor . Wszystkie kolory różnią się od siebie nieznacznie, a ja zastanawiam się dlaczego . Należało raczej spodziewać się , że będą to coraz jaśniejsze wersje pierwszego koloru.

Jestem bardzo ciekawa, jakie kolory uzyskają koleżanki, które kupiły marzannę.

Z pewnością nie warto wyrzucać marzanny po pierwszym farbowaniu, ale dolać do niej trochę wody i farbować kolejne motki wełny, aby uzyskać ciekawe odcienie.

Reklamy

9 responses »

  1. Piękne zdjęcie! Elu, udało Ci się uzyskać odcień którego poszukuję, a który nazywam „pudrowym różem” (kąpiel nr 5). Niesamowite…

  2. I mnie się bardzo podobają te kolory! Mam pytanie: nie dodawałaś tym razem ałunu ani innych odczynników? Ja dopiero się przymierzam, może spróbuję jutro. Oczywiście pokażę 🙂

  3. Dziękuję za miłe słowa 🙂 Z pewnością i Wy uzyskacie te kolory :)Raczej nie ma możliwości, aby marzanna farbowałą na … zółto lub zielonkawo;)
    Aniu, niczego nie dodawałam do kąpieli , ani nie bejcowałam wełny. Jedynie do płukania dodałam odrobnę octu .
    Udanego farbowania 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s