Wrzosówka.

Zwykły wpis
Patrząc tęsknym wzrokiem , z perspektywy łóżka, do którego  wpakował mnie jakiś złośliwy wirus, na kołowrotek z rozpoczętym przędzeniem , pomyślałam sobie, że tak dużo się zmieniło, w czasie roku, który minął od powstania bloga. W wielu domach pracują kołowrotki i kręcą się wrzeciona , a sprzędzione wełenki w niczym nie ustępują tym, które podziwiałyśmy na zachodnich portalach.

Jestem ciekawa, co teraz kręcicie ….? Ja mam na szpuli wełnę wrzosówki, którą usilnie staram się sprząść grubo i  zamierzam zrobić z niej kurtkę z kapturem, na wiosnę.

Część wełny sprzędłam cieniej …..

i robię z niej mój pierwszy szal z ażurowym wzorkiem. Nie jest to żaden estoński szal, ale taki zwyczajny .

Dziękuję Eguni, za pomoc w rozszyfrowaniu wzoru 🙂

Reklamy

11 responses »

  1. Elu zdrowiej szybko:)
    Masz rację, dużo się zmieniło, u mnie też. Mieszam teraz merynosa z jedwabiem na moim grzebieniu, co rok temu było dla mnie niemożliwe do wyobrażenia.
    Pozdrawiam serdecznie:)

  2. rok temu do głowy by mi nie przyszło, że będę farbować i prząść, że w ogóle się odważę! a dziś dziergam czwartą rzecz z własnej wełny, kręci się kolejna nitka, pofarbowane czesanki czekają na swoją kolej 🙂

    Hoho, kurtka z kapturem to ambitny plan! bardzo jestem jej ciekawa 🙂

    życzę szybkiego powrotu do formy kołowrotkowej!

  3. Elu Elu, jeśli masz go gdzieś w formie elektronicznej to podeślij mi na majla. jeśli to z książki haapsallu saal to wystarczy numer strony. nieskromnie powiem, że rozkminiłam już chyba wszystkie.;]
    przerobić go na opis słowny?

  4. też życzę szybkiego powrotu do zdrowia, tak patrzę na tę wrzosówkę i aż ją czuję pod palcami
    (po długim przędzeniu podobnej wełny mam ochotę na trochę luksusu:)- przędę merynosa z jedwabiem a w przerwie coś alpaki

  5. Twoja wrzosówka wygląda puchato, a ja mam puchatą obsesję – po fazie na cienkie naszło mnie puchato 😉
    Chwilowo przędę jednak cienko, bardzo cienko. Następny będzie szetland – oczywiście w wersji puchatej. Przygotuję go sobie do farbowania marzanną.
    Dużo zdrówka życzę!

  6. Ela, mam nadzieję, ze choróbsko już za Tobą!
    Pogoda nas nie rozpieszcza a nadchodzące ocieplenie na pewno nie poprawi sytuacji…
    Ja też powoli wracam do życia i mam zamiar bardziej udzielać się na ulubionych blogach…!

    Wczoraj był Dzień Świstaka więc prognozy są takie, że za 6 tygodni nadejdzie wiosna…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s