Kurs przędzenia Zosi Kromskiej. Poznań.26- 27 luty 2011 r

Zwykły wpis
Advertisements

15 responses »

  1. Dorotko, myślę ,że warto wybierać się na wszystkie dostępne kursy, bo każdy prowadzący ma inną metodę nauczania i inny sprzęt. A z kołowrotkiem to jak z zakupem butów. Nie każdy jest wygodny i ten ” mój ” 🙂 Jeżeli Zosia Kromska zrobi kurs w Gdańsku, z przyjemnością się na niego wybiorę .

  2. Iris, przykro mi o tym pisać, ale ten kurs prowadzi pani, która jest zbanowana na tym forum, za trollowanie i mówiąc oględnie, bardzo nieprzychylny stosunek do polskich prządek i bloga.
    Nie chcę jej polecać na blogu.

  3. …chmmm… ja jestem tu nowa i generalnie nie orientuję się w sympatiach i antypatiach „środowiska”…
    oczywiście, jako właściciel bloga masz prawo mieć swoje zdanie.
    ale może warto podawać wszystkie informacje bez cenzury ?
    masz wtedy szansę żeby stać się takim centrum wiedzy o przędzeniu, a nie tylko „grupą osób które się lubią” i łączy je wspólna pasja, co o tym myślisz ?

  4. Iris, „centrum wiedzy o przędzeniu”, brzmi dumnie, ale nie wydaje mi się, aby malutka „Prząśniczka” była w stanie temu podołać 🙂
    W Polsce bardzo brakuje organizacji i czasopism o przędzeniu i tkaniu.
    Padły już nawet gdzieś w blogosferze zarzuty, że Prząśniczka nie jest jak Spin-Off.
    No nie jest.
    To mały, niekomercyjny blog, który powstał z potrzeby kontaktowania się i wymiany doświadczeń, początkowo znajomych z Craftladies- forum , gdzie zaczęłam pisać o kołowrotkach, potem moich kursantek i sympatyków oraz pasjonatów.
    Nie chcę , aby przeradzał się w coś bardziej komercyjnego, bo bardzo podoba mi się jego atmosfera, właśnie taka, jaka kiedyś bywała na małych spotkaniach wieczornych, przy prząśnicy.
    Każdy tu, od każdego czerpie pomysły i dzieli się swoim doświadczeniem. Blog nie jest i nie będzie „zahasłowany”.
    Przyznam Ci się, że mimo faktu, iż go założyłam , blog jest dla mnie pełen niespodzianek. Zawsze rano,po wączeniu komputera, z niecierpliowścią czekam , aż się otworzy, aby zobaczyć, co nowego się na nim pojawiło.
    Co do cenzury. Też myślałam, że skoro łączy nas wspólna pasja, to wszyscy będą dla siebie życzliwi. Ale ten rok, który upłynął od powstania bloga, niestety zweryfikował moje utopijne myślenie.Jeżeli poczytasz jakiekolwiek forum dyskusyjne, gdzie panuje wolna ” amerykanka”, to zobaczysz, że dyskusja merytoryczna jest zagłuszna przez trolli internetowych i po pewnym czasie trolle kłócą się już pomiędzy sobą.
    Nie chcę, aby takie dyskusje jakie miały miejsce ostatnio na innych blogach, toczyły się na Prząśniczce. Kto wie o co chodzi, to wie, a kto nie wie , to nic nie stracił.Nie chcę , aby osoby piszące na blogu były atakowane.
    Dlatego mówię trollom zdecydowane – nie .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s