Wyzwanie – mitenki z własnej wełenki 1

Zwykły wpis
Skręciłam techniką navajo  pierwsze metry włóczki  na mitenki.  Zmieszałam BFL z jedwabiem  w kolorze naturalnym z ciemnopopielatym merynosem. Na szczotki można wrzucić niewiele czesanki, więc trochę trwało zanim przygotowałam sobie odpowiednią ilość do przędzenia.  

 W przyszłym tygodniu powinnam zdążyć dokręcić brakujące metry włóczki.

Advertisements

9 responses »

  1. Jedwabiu nie przędłamm nigdy, wiec ciekawi mnie efekt. Fajnie pomieszane, podczesane te porcyjki. Chyba najdłuższe to do przygotowania, nie ? Najbardziej czasochłonne.
    Sliczny ten… zwijaczek (jak się ta forma nazywa ?) na ostatnim zdjęciu. A co to za niebieskie 'coś' na wrzecionie ?

  2. Tak, mieszanie czesanki było dosyć żmudne, no i jeszcze trzeba uważać, aby kolorystycznie każda następna partia pasowała do poprzednich.
    Nie wiem, jak fachowo mówi się na tak zwiniętą wełnę. Ja wymyśliłam sobie nazwę „warkocz” Na ostatnim kolażu na szpuli i w warkoczu jest ta sama wełna:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s