Eksperymenty – LEN

Zwykły wpis

Od jakiegoś czasu nic nie pisałam bo robię wyłącznie nudne rzeczy w stylu czapek filcowych i wełen do naalbindingu.

Ale parę dni temu wreszcie przyszła do mnie przesyłka z czymś, czego szukałam już długo. Wreszcie udało mi się znaleźć czesankę lnianą zadowalającej jakości. I to o zgrozo w najbardziej oczywistym miejscu – na allegro.

Wczesniej dostałam dwie próbki dzięki uprzejmości Alicji i sama znalazłam w kilku miejscach, ale to ciągle nie było to czego potrzebowałam. Bo potrzebowałam dobrej jakości czesankę na nici do szycia i haftu. A to czym dysponowałam niestety średnio się nadawało. No ale teraz już mam całkiem ładną. Na zdjęciu poniżej widać wsystkie próbki jakie udało mi się zgromadzić – to białe na wierzchu to właśnie nowość z allegro. Jej jedynym minusem (z punktu widzenia rekonstrukcji) jest o że prawdopodobnie jest wybielana chlorowo. Ale w tym momencie nie przeszkadza mi to aż tak bardzo, tym bardziej że w zagranicznym sklepie znalazłam także czesankę w podobnej na pierwszy rzut oka jakości włókien, ale niewybielaną, więc za jakiś czas pewnie sobie zamówię stamtąd. A ta na razie mi wystarczy.

Próbki czesanki lnianej różnej jakości

Część z czesanek ze zdjęcia nadaje się co najwyżej na włosy lalek, albo do innych tego typu zastosowań. Najlepsza jest ta ostatnia oraz nieco gorsza próbka którą otrzymałam od Alicji. Całkiem niezłe są nawet pakuły lniane ze sklepu z armaturą sanitarną. Ale przędze niestety wychodzą z nich średnie. Widać to zresztą kolejnej fotce.

To po lewej to pakuły i przędza z nich zrobiona na wrzecionie. Przypomina włochaty sznurek i nie nadaje się raczej do niczego innego jak szycie worków lub „MOŻE” skóry. Ale raczej nie tkanin ubraniowych (no może oprócz włosienic 😉 )

No i kilka słów o technice.

Len przędzie się inaczej niż wełnę. Trudno mi ocenić czy gorzej czy lepiej – po prostu inaczej. Włókna są dużo dłuższe, a przy większej sztywności, nierzadko robią się niechciane kołtuny i węzełki. Biała czesanka jest miękka więc wszystko się całkiem ładnie wyrównuje. W pozostałych już nie jest tak różowo. Na którymś z poprzednich postów na Prząśniczce, wyczytałam że len powinno się prząść na mokro, czyli po prostu mocząc palce w miseczce z wodą. I faktycznie to pomaga – włókna ładniej się wysnuwają i nie są tak „tępe” jak na sucho.

Jak mi wyszło pierwsze przędzenie widać na zdjęciu.


Próbka przędzy z bielonej czesanki lnianej. Po prawej próbka lnu maszynowego dla porównania.

Grubość przędzy mnie zadowala jak na pierwsze próby. Po prawej dla porównania, maszynowa nić lniana od Łobosa. Oczywiście różnica jest zasadnicza – moja nitka jest pojedyńcza, natomiast maszynowa składa się bodaj z trzech cieńszych, ale myślę że jestem w stanie osiągnąć za jakiś czas przynajmniej podwójną nitkę podobnej grubości. Aha i już widzę że do pajęczyn, przyda się nowe wrzeciono z lekkim prząślikiem. Zamierzam je sobie przygotować jak będę miała trochę weny i czasu.

No i kolejnym etapem będzie barwienie naturalne próbki – jestem ciekawa jak będzie przyjmować barwnik.

A wkrótce na tapecie jeszcze jedna czesanka, której próbkę zamówiłam razem z lnem 😀 – Ramia czyli pokrzywa chińska (według opisu sprzedawcy na allegro) Powiem tylko że na pierwszy rzut oka wygląda zachwycająco.

Reklamy

6 responses »

  1. No idzie całkiem fajnie. Na kołowrotku jeszcze nie próbowałam, ale też zamierzam poeksperymentować. Tyle tylko że żeby wyszło coś sensownego to trzeba mieć dobrej jakości czesankę, bo w przeciwieństwie do wełny kłaczki i kołtuny nie wygładzają się a pętlają jeszcze bardziej.

  2. Właśnie się podłamałam… Przędłam już len na kołowrotku i miałam z nim nieliche przeboje, ale tak cieniutkiej nici, to chyba nawet na wrzecionie nie uprzędę nigdy. W ogóle nie mogę się dogadać moim kołowrotkiem i załapałam doła, jak Rów Mariański 😦
    Zazdroszczę umiejętności. Tak oficjalnie 😛

  3. Tatsu – mówię Ci że dużo zależy od jakości czesanki. Mi też wychodzą sznurki i włosienice 😉 jak próbuję kiepską. Poza tym do różnych przędz potrzebne są różne wrzeciona. To na którym przędłam ten len jest za ciężkie, żeby zrobić naprawdę cienkie i równe nici i muszę sobie zrobić nowe specjalnie do tego. Na kołowrotku natomiast pewnie wyszła by mi lina kotwiczna nawet z dobrej czesanki :-/
    A co do twojego kołowrotka to spakuj go i zasuwaj najlepiej do tej pani góralki o której wspominałaś, żeby ci pomogła go wyregulować. Jak już zaskoczy to będzie szło zobaczysz 😀

  4. Witajcie,
    Dopiero zaczynam przędzienie na potrzeby odtwórstwa…mam pare pytań, gdzie mozna kupić inną czesankę niż tę białą, chodzi mi o naturalny kolor lniany. Czy pakuły przędzie się trudniej czy łatwiej, nie wiem, co wybrać na początek, a moze powinnam wybrać jednak wełnę. Masa pytań na początek…mam nadziej, ze niedługo coś będę mogła pokazać. POzdrawiam ciepło i dziś słonecznie.
    Rzepka

    • Witaj
      Co do czesanki lnianej – można kupić różne. Kolory praktycznie od bardzo ciemnych do tego białego, ale jest problem z jakością. Niestety te ciemniejsze z reguły nie za bardzo nadają się do przędzenia, a już na pewno nie do cienkich nici. Jedyna ogólnie dostępna w dobrej jakości jaką znalazłam, jest właśnie biała. Ewentualnie możesz sobie zamówić w jakimś zagranicznym sklepie internetowym, ale tu są już wyższe koszty no i minimalna ilość to bodajże kilogram. Poza tym pytanie jakie zastosowania cię interesują? Krajki? Hafty? Szycie?
      Apropo pakułów – możesz je wypróbować na początek jeśli trafisz akurat przyzwoitej jakości. Ich główna zaleta jest taka że są tanie 🙂
      Ja jednak osobiście przy nauce przędzenia polecałabym raczej wełnę, gdyż jest chyba prostsza w obróbce. Ma krótsze i mniej plączące się włókna, nie trzeba jej prząść na mokro no i jest tańsza. Ale to już moje subiektywne odczucie – może inna z Prządek ma inne zdanie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s