Tajemnice John A. Thulin & Co loom .

Zwykły wpis

Nastały długie, zimowe wieczory. Jest pora na robienie tego  wszystkiego, co odkładało się latem na ten właśnie czas.

Tkam teraz więcej na krosnach i poznaję coraz lepiej swoje John A. Thulin & Co loom . Z krosnami jest tak, jak z kołowrotkami . Trzeba potkać na kilku, aby przekonać się jakie są dla nas najwygodniejsze. Ja miałam taką okazję na warsztatach tkania u Ani Bałdygi. Lubię krosna masywne, ciężkie, długie, z wiszącym bidłem . Lubię też, gdy mają sprytne rozwiązania ułatwiające  pracę tkaczce. Wiem wtedy, że zostały zaprojektowane przez osobę, która sama z pewnością spędziła na tkaniu wiele czasu .

W krosnach John A. Thulin & Co takim „ułatwiaczem ” pracy jest prosta, drewniana listwa zakładana na przedni przewał . Chroni tkaninę przed wycieraniem w sytuacji, kiedy pochylamy się, aby poprawić położenie nicielnic. Rozwiązanie to doceniają  szczególnie bardziej okrąglutkie tkaczki 😉 . 

krosna

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s