Ashford Country vs Symfonia Kromski. Porównanie wielkości szpul.

Zwykły wpis

Kilka osób pytało mnie , jakie mam wrażenia podczas przędzenia na Country . Kołowrotek z jego dużymi szpulami i wielkim wlotem nitki , pozwala  na realizację najbardziej szalonych pomysłów na włóczki artystyczne . Daje miłe poczucie wolności i swobody podczas przędzenia .

Kupując kołowrotek obawiałam się dwóch rzeczy .

Pierwsza dotyczyła stabilności  kołowrotka podczas przędzenia  przy prawie pełnej lub pełnej szpuli . Wchodzi na nią około kilograma wełny .

Country

Obawiałam się, że przy obrotach tak ciężkiej szpuli,  cały kołowrotek będzie wpadał w wibracje lub przemieszczał się po podłodze. Nic takiego się nie dzieje.  Jest doskonale zaprojektowany pod względem technicznym, a szpula umieszczona na ramie przypominającej mały stolik jest super  stabilna.

Zastanawiałam się także,  czy ciężka, pełna szpula nie będzie obracała się coraz wolniej i wolniej pod koniec przędzenia .  Na szczęście nic takiego się nie dzieje i wystarczą tylko drobne regulacje hamulcem widełek .

Jestem z tego kołowrotka bardzo zadowolona i mam nadzieję , że uda mi się w tym roku opróżnić kosze z zapasami runa.

 

 

 

Reklamy

9 responses »

  1. To był pierwszy kołowrotek o jakim myślałam, ale dość szybko się z niego wyleczyłam, bo uznałam, że nadaje się tylko do jednego (przynajmniej tak jest wykorzystywany przez właścicielki) – grube artyarny. Więc może jest dobry jako kolejny kołowrotek, ale nie jako pierwszy, który powinien być do wszystkiego, do tańca i do różańca. Miałam rację czy się myliłam?

    • Miałaś rację . Ten kołowrotek ma przełożenia 3, 4 & 5:1 . Ja teraz testuję 3:1 . Jest dość drogi i warto go kupić jeżeli planuje się prząść duże ilości grubych wełen np. na wątki tkackie. Nie polecałabym go do nauki przędzenia . W marcu planuję zrobić u mnie spotkanie i wtedy będzie możliwość wypróbowania go 🙂

  2. Szpule robią wrażenie 🙂
    Ja osobiście podobnej grubości artyarny robię na swoich kółkach z irish tension, ale AŻ tyle nie wchodzi oczywiście 🙂 Choć też niemało bo mam szpulki na które bez problemu mieszczę 250g i 350g cienkiego singla więc też niemałe 🙂 Ale to jest jednak klasa z tymi szpulami 🙂 Jak tylko zrobi się nieco cieplej i będę się mogła zabrac za pranie, to też zamierzam w podobny sposób poprzerabiać moje zapasy runa spod których nie widać już strychu, a mama delikatnie zapytuje kiedy COŚ Z TYM ZROBIĘ ;|

    • Robienie grubasów to chyba jedyny sposób na przerobienie zapasów !
      Plusem tak małego przełożenia jest też to, że można prząść dość powoli . Ja przędę runo tylko wstępnie rozluźnione na wool pickerze i w czasie przędzenia mogę je w palcach układać . Muszę to nagrać .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s