Author Archives: polskiewrzeciona

Dzień Prządki w Muzeum Kaszubskim w Kartuzach .

Zwykły wpis

Zapraszamy : )

link —> Muzeum Kaszubskie w Kartuzach

Reklamy

Kręci się w Klubie Rękodzieła „Kołowrotek”

Zwykły wpis

Nie minęło dużo czasu, a pierwsza klubowa koleżanka zabrała się za przędzenie na kołowrotku.

klub3.1

Kasia obserwowała w dzieciństwie, jak na kołowrotku przędła jej Mama.  Przędzie cienkie, równe niteczki , takie same jak jej  Mama.

klub3.2

Zapisy do Klubu nadal trwają. Zapraszamy 🙂

klub zaproszenie poprawione

Spotkanie prządek w Klubie Kołowrotek .

Zwykły wpis

W pięknym, odnowionym pomieszczeniu, pod dachem Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach, odbyło się dzisiaj pierwsze spotkanie prządek z Klubu Rękodzieła Kołowrotek.

IMG_3740

Zaczęłyśmy tradycyjnie od czyszczenia runa owieczek rasy pomorskiej.

spotkanie1

spotkanie2

spotkanie3

spotkanie6

spotkanie7

Kołowrotki czekają na swoją kolej.

spotkanie4

 

Trwają zapisy do Klubu, jest jeszcze parę wolnych miejsc. Zapraszam !

 

Zapraszam do Klubu Rękodzieła „Kołowrotek” w Kartuzach

Obrazek

klub zaproszenie poprawione

Nowe farbowanki, farby Jacquarda i wernisaż Wystawa patchworków nieformalnej grupy „Patchwork Cokolwiek Pomorski”

Zwykły wpis

 

W nowym roku, na wielu blogach pojawiają się nowe projekty rękodzielnicze. Ja od miesiąca przygotowuję wełnę z owieczek pomorskich, hodowanych przez sąsiada, do farbowania. Pracowicie, podczas oglądania Farmy wiktoriańskiej i edwardiańskiej „rozskubałam” cały worek runa. Widok owieczek na ekranie tylko pogłębiał moją chęć do pracy.

Wełnę zafarbowałam w farbach nr 605 (pumpkin orange) i 624 (turquoise)  Jacquarda. Głębi kolorom dodała niewielka ilość polskiej, starej, nieco zbrylonej farbki brązowej niewiadomego pochodzenia.

farbowanki2018

Farbki są super jakości, doskonale się wchłaniają, woda po farbowaniu jest prawie bez barwnika. Dostałam je kilka lat temu od Eli,  mojego guru w sprawach patchworkowych .

Ela zaprosiła mnie, kilka dni temu,  na wernisaż Wystawy patchworków nieformalnej grupy „Patchwork Cokolwiek Pomorski ” , gdzie będzie można zobaczyć prace jej i jej koleżanek.  Będę miała okazję po raz pierwszy obejrzeć patchworki ” na żywo” . Nie samym przędzeniem człowiek żyje, a szycie patchworków bardzo mnie wciągnęło.

Cieszę się z tego spotkania 🙂

 

 

Życzenia noworoczne.

Zwykły wpis

Prządki i prządkowie, tkaczki i tkacze, mili czytelnicy bloga,  życzę Wam, aby w tym Nowym 2018 Roku,  kołowrotki i krosna Was słuchały, a życie było tak ciekawe i kolorowe, jak niteczki i utkańce, które tworzycie 🙂

nowyrok2

Drugie życie akrylowego szala i pierwsze zdjęcia nowego kołowrotka.

Zwykły wpis

Szalik, który widzicie na zdjęciach jest wykonany fabrycznie z akrylu.  Włóczka akrylowa szybko straciła swoją świeżość i zaczęła się mechacić. Szalik pewnie wylądowałby w koszu, gdyby nie te jego piękne kolory :).

Po spruciu odkręciłam niedoprzędzioną nitkę na wrzecionie tureckim.

I sprzędłam bardzo cienko na kołowrotku.  Już zaczęłam na niej robić szydełkową chustę

Do zdjęć pozuje mój nowy nabytek, stary kołowrotek ze Szwecji. Jest nie tyko  cudnej urody, ale też bardzo dobrze przędzie cieniutkie niteczki. Muszę się nim nacieszyć, bo od stycznia, jak dobrze pójdzie, będzie służył grupie rękodzielniczek spotykających się w naszym muzeum.

Zwróćcie uwagę na nacięcia na krawędzi widełek. Przy tym kołowrotku jakaś prządka spędziła wiele godzin.

Lubię o niej myśleć. Pewnie byłaby szczęśliwa widząc, że jej ukochany kołowrotek trafił w dobre ręce.

Może moje kołowrotki też będą miały takie szczęście.

Pomysł na prezent mikołajkowy.

Zwykły wpis

Może spodoba się Wam, mili czytelnicy, mój pomysł na skromny,  ale pełen uroku 😉 prezent mikołajkowy.  Do jego wykonania potrzebne jest szydełko i resztki  kolorowych włóczek.  Robótkę zaczynamy od dołu. Dodając ” na oko”, co pewien czas dodatkowe oczko, robimy zgrabne denko :

Jeżeli odpowiada nam jego wielkość, przestajemy dodawać dodatkowe oczka i szydełkujemy dalej . Robótka, po kilku okrążeniach zaczyna przypominać mały komin 😉 .

Życzę miłej zabawy w czasie heklowania . Ciekawa jestem, gdzie poza Kaszubami używa się tej nazwy ?

Off-topic. Mój pierwszy patchwork.

Zwykły wpis

Intensywnie używany w ubiegłym miesiącu kołowrotek odpoczywa w torbie ( tak, to Sonata Kromskiego), a ja zabrałam się za szycie mojego pierwszego patchworka. Za pomocą noża krążkowego i maty, z zapałem neofity  zamieniłam zbierane latami kawałki materiałów w kwiatki, łączki i różyczki, w zgrabne kwadraty 15×15 cm.

Ponieważ po zszyciu kwadratów nie wszystko mi się podobało, udałam się stronę Eli/Eguni –> link i skorzystałam z jej rad. Temat doboru tkanin na zszywańca stał mi się trochę bliższy. Oczywiście zajrzałam do sklepów sprzedających patchworkowe tkaniny i muszę się naprawdę bardzo powstrzymywać, aby nie dokonać szalonych zakupów tych wszystkich pięknych tłustych ćwiartek 😉 Obiecałam sobie, że najpierw wykorzystam odkładane latami tkaniny.

Elu, bardzo dziękuję za to ,że dzielisz się swoją wiedzą .

Patchwork przepikowałam ręcznie , w miejscu łączenia warstw dodałam lnine łatki :

Ponieważ bardzo podoba mi się sashiko wyszywam sobie spodnią, lnianą stronę patchworka :

Po głowie chodzi mi już pomysł na zestawienie kolorystyczne następnego patchworka . Mam jeszcze dużo kwadratów w różyczki 😉

Bouclé. Drugie warsztaty przędzenia włóczek w ramach programu „Dwa światy, jedna nić ” w Swołowie.

Zwykły wpis

Drugie warsztaty w Pracowni Tkackiej Magdaleny Lesieckiej w Muzeum Kultury Ludowej Pomorza w Swołowie poświęcone były cieniutkim niteczkom. Powstały z nich różne włóczki ozdobne.

blog4

Postanowiłyśmy, że pierwszą włóczką, którą stworzymy będzie bouclé . Składa się ona, w wersji podstawowej z trzech nitek :

  1.  cienkiej nitki stanowiącej bazę,
  2.  cienkiej, luźno przędzonej nitki z której powstają pętelki. My dodałyśmy do czesanki alpakę, aby uzyskać puszystą nić.
  3. nitki maszynowej, na której tworzone są pętelki z nitki numer 2 .

Po krótkiej części teoretycznej, nastąpiło dokładne oglądanie  gotowej nitki bouclé , którą  przywiozłam jako próbkę :

blog3Na zdjęciu powyżej, które zrobiła nam  twórczyni tej pięknej  pracowni Magda (link do zdjęć Magdy z warsztatów na FB ), widać, że szpulkę z cienko sprzędzioną nitką mam założoną na urządzenie nazywane „Leniwą Kaśką ” . Bardzo ułatwia ono łączenie cienkich nitek, ponieważ każda szpulka jest hamowana i nitka nie odwija się luźno, co może spowodować powstawanie na niej supełków i „splątków”.

A potem już tylko furkotały kołowrotki, tworząc dźwiękowe tło dla rozmów, żartów i śmiechu. Tylko czasami któraś z prządek zamierała w bezruchu nad swoim kołowrotkiem próbując pojąć tajemnicę S i Z skrętów.

blog7

Piękny kołowrotek plotkarski  Małgosi, który zdradził nam długo skrywaną tajemnicę swojej konstrukcji 😉

blog55

Po powrocie do domu zrobiłam z mojej nitki bouclé próbkę na drutach :

blog1

i jeszcze zbliżenie :

blog2

Mam nadzieję, że Wasze niteczki bouclé będę ładnie wyglądać w szalach, które zamierzacie utkać .

Do  zobaczenia na Św. Marcina 🙂