Category Archives: Pracownia na Kaszubach

Drugie życie akrylowego szala i pierwsze zdjęcia nowego kołowrotka.

Zwykły wpis

Szalik, który widzicie na zdjęciach jest wykonany fabrycznie z akrylu.  Włóczka akrylowa szybko straciła swoją świeżość i zaczęła się mechacić. Szalik pewnie wylądowałby w koszu, gdyby nie te jego piękne kolory :).

Po spruciu odkręciłam niedoprzędzioną nitkę na wrzecionie tureckim.

I sprzędłam bardzo cienko na kołowrotku.  Już zaczęłam na niej robić szydełkową chustę

Do zdjęć pozuje mój nowy nabytek, stary kołowrotek ze Szwecji. Jest nie tyko  cudnej urody, ale też bardzo dobrze przędzie cieniutkie niteczki. Muszę się nim nacieszyć, bo od stycznia, jak dobrze pójdzie, będzie służył grupie rękodzielniczek spotykających się w naszym muzeum.

Zwróćcie uwagę na nacięcia na krawędzi widełek. Przy tym kołowrotku jakaś prządka spędziła wiele godzin.

Lubię o niej myśleć. Pewnie byłaby szczęśliwa widząc, że jej ukochany kołowrotek trafił w dobre ręce.

Może moje kołowrotki też będą miały takie szczęście.

Reklamy

Kołkowe krosno, czyli peg loom .

Zwykły wpis

pl3

Robiąc wiosenne porządki pocięłam kilka starych rzeczy na kolorowe paski,  z myślą o utkaniu z nich chodniczka do wiejskiego domku .

Ponieważ na dużych krosnach mam nadal  nieskończoną tkaninę, wyciągnęłam z szuflady kołeczkowe krosno – peg loom .

pl2

Krosno składa się z drewnianych kołeczków z przewierconym otworem , przez który przewlekamy  nici osnowy i listewek mocowanych do stołu z otworami na kołeczki . Można zrobić samemu takie krosno z patyków .  Jak tka się na tym krosienku ? Spójrzcie na filmik :

Na krośnie można tkać figury geometryczne , odpowiednio przekładając nici wątku .   Wątkiem może być surowe, niesprzędzione owcze runo . Chodniczek jest wtedy bardzo miękki i puchaty.

pl1
Mój dywanik ze szmatek został już zaakceptowany przez kotkę , która spędziła na jego utkanej połówce noc 🙂  Jednym słowem ,dostał już lajka 😉

Na tym filmie jest….

Zwykły wpis

wszystko, co kocham 🙂

Co zrobić z uprzędzionej wełny ? Ubranka dla lalek.

Zwykły wpis

W ramach popularyzowania przędzenia wśród młodego pokolenia ( i nie tylko 😉 ) , zrobiłam tej ślicznej lali beret .

Wspólna zabawa z dzieciakami , szycie i dzierganie ubranek dla lalek , to świetna okazja do pokazania  drogi „od owcy do czapki” .

Jest też szansa na to, że zostaniemy zapamiętane jako mamy, ciocie,  babcie, które nauczyły   przędzenia i szydełkowania 😉

Kiedyś podpatrywanie i naśladowanie (a nie drogie kursy)  było naturalnym sposobem nauki.

Może uda nam się to przywrócić ?

Barwniki spożywcze.

Zwykły wpis

Kilka dni temu, w naszym wiejskim sklepiku wypatrzyłam wciśnięte w kącik małe, kolorowe buteleczki. Okazało się , że są to niemieckie barwniki spożywcze.

Postanowiłam  przetestować ich przydatność w farbowaniu wełny . Wybór padł na kolor niebieski, którego nie udaje mi się uzyskać, kiedy barwię w zielskach.

Barwnik to indigotin I ( E 132 )

Zafrabowałam runo polskiego merynosa.  Barwnika starczyło na trzy porcje runa. Nie stosowałam odczynników.  Barwnik w kolejnych kąpielach rozcieńczałam wodą. Pierwsza partia ma bardzo intensywny, turkusowo- niebieski kolor.

Najbardziej podobają mi się jednak ostatnie, pastelowe wybarwienie.

Wiosenne farbowanie – kora dębu.

Zwykły wpis

Wiosenne prace w ogrodzie sprzyjają eksperymentowaniu z barwieniem przy użyciu kory. Z pewnością dobre rezultaty przyniesie użycie kory dębu, orzecha, jabłoni, berberysu. A przecież  to nie jedyne drzewka i krzewy, które wymagają przycinania.

wełna z owcy pomorskiej i kora dębu

Jeżeli nie mamy czasu  i ochoty na zastosowanie bardziej pracochłonnej techniki, możemy wrzucić rozdrobnioną korę do słoika, dodać wełnę , zalać ciepłą wodą, dodać ewentualnie jakieś odczynniki i postawić słoik na słonecznym parapecie lub ciepłym piecu –  kaflaczku.

kora dębu

Wełną przed włożeniem należy rozwinąć z warkoczyka i od czasu do czasu trzeba potrząsać słojem, aby barwnik wszędzie dotarł. Chyba, że chcemy uzyskać efekt cieniowania kolorów.

Warto też na bieżąco opisywać próbki kolorów, bo niektóre są bardzo podobne.  Ja robię to tak :

Metoda  solarna jest bardzo prosta i nie zajmuje wiele czasu, a zawsze istnieje szansa, że we własnym ogródku lub pobliskiej łące odkryjemy ciekawe zielska do farbowania. Dla mnie takim odkryciem , w ubiegłym roku był rdest ptasi, który barwi na żywy zielony kolor.

Urok starych pocztówek.

Zwykły wpis

Tę pocztówkę dostałam tuż przed świętami .

Czasami na Allegro można kupić takie niewielkie kołowrotki. Wygodniej jest , kiedy wrzeciono znajduje się na poziomie łokci, ale jak widać i na taki mini kołowrotek jest sposób.

Szaliczek- wiosenne wyzwanie.

Zwykły wpis

Na Kaszubach biało, temperatura w okolicach zera , pączki na drzewach blado- zielone i małe.

Jaka wiosna, taki szalik:)

Wełna z owcy kaszubskiej i merynosa polskiego, przędziona na wrzecionie ruskim, farbowana w marzannie . Kolory jasne, pastelowe.

Szaliczek zrobiłam na szydełku i jak zwykle poniosła mnie wyobraźnia ;). Ale widzę , że tej wiosny panuje moda na szaliczki, które mają fantazyjne formy.

W  niedługim czasie zacznę robić coś większego i zielonego. I jeszcze szaliczek ” na ludziu” .

A jak Wam idzie ?

Kolor. Wiosenne wyzwanie.

Zwykły wpis

Nie wiem jak Wy , ale ja mam  już wielką ochotę odłożyć na górną półkę szafy  ukochane brązy, butelkowe zielenie i tajemnicze fiolety. Jasne żywe kolory, cytrynowy żółty, kwiaty, szalone połączenia wzorów są bardzo modne tej wiosny .

Szyję właśnie  oliwkowo- żółtą spódnicę . Mam też cały woreczek runa z polskich merynosów zafarbowanego na zółto w suszonym wrotyczu i na pomarańczowo w marzannie. Będę przędła cieniutko na szydełkowy szal.
Macie ochotę przyłączyć się do zabawy ? 
Wszystkie techniki dozwolone 🙂 Farbowanie, mieszanie czesanek, wplatanie koralików i wstążeczek, łączenie gotowych włóczek. 

Koszenila nie tylko w parówce.

Zwykły wpis
Z koszenilą , drogim barwnikiem uzyskiwanym z małego pluskwiaka , obcujemy na co dzień. Nie wierzycie ? Przeczytajcie, jakie składniki są  użyte w jogurcie owocowym, galaretce, kisielku , czy tytułowej parówce.
Ja użyłam tego barwnika w inny sposób .
 

Skład surowcowy : wełna z owcy pomorskiej+ koszenila ( barwnik) +marzanna ( barwnik)+ rdest ptasi( barwnik) + jakaś huba ( barwnik) .

Wełnę sprzędłam na wrzecionie ruskim, podczas oglądania filmów. Przy okazji polecam Wam Morfinę . Wrzeciono ruskie też bardzo polecam 🙂

Szaliczek zrobiłam prostym wzorem szydełkowym. Po szydełko sięgnęłam zainspirowana pięknymi, szydełkowymi pracami Eguni —-> podusia:)