Tag Archives: worsted

Technika przędzenia – wollen, worsted

Zwykły wpis

oby nie było tak goło to zdjęcie ostatnio uprzędzionych motków

Nie jestem pewna czy był wpis o takiej treści ale przejrzałam całego bloga i jakoś nie znalazłam lub źle szukałam, więc może się przyda.

Przędę dość długo, nawet bardzo długo ale jak przędę i jaką techniką dowiaduję się dopiero od jakiś 3 lat. Od czasu do czasu pojawiają się na blogach (np. u Ani Kankanki) określenia różnych technik przędzenia, dla jednych brzmią znajomo i wcale ich nie dziwią, inne prządki zachodzą w głowę o co chodzi.

Ja też przez dłuższy czas przędłam techniką „na dziko” – moja nazwa własna 🙂 było to wymieszanie wollen i worsted z techniką przędzenia nitki pod koronkę.

Jakiś czas temu kupiłam książkę no i zgłębiałam tajemnice przędzenia, teraz jestem w stanie rozgraniczyć techniki przędzenia i prząść dokładnie w zamierzony sposób.

Wollen – spun – sposobu nie będę opisywać lepiej zobaczyć, od siebie (a raczej za książką) mogę dodać, że  metodę stosuje się najczęściej z wełny wyczesanej na czesakach i ułożonej w charakterystyczne rolki (rolag).

http://www.youtube.com/watch?v=0HNrflq9sd0

/nie mam pojęcia jak wstawić te filmiki więc tylko linki /

Wełna w ten sposób przędziona ma w sobie więcej powierza, tym samym dzianiny czy tkaniny z niej wykonane są miękkie i puszyste. Próbki wychodzą bardziej kwadratowe więc jest to świetny sposób na projekty w stylu Fair Isle gdzie wzór wygląda najładniej jeśli jest proporcjonalny.

Przędę w ten sposób czesankę ( z braku czesaków) więc może nie do końca jest to odwzorowanie metody ale głównie polega ona na skręcaniu włókna pomiędzy szeroko rozstawionymi dłońmi, pozwalając nitce zachować powietrze w skręcie.

Worsted-spun – ręce w odległości nie większej niż 10cm podają krótkie partie czesanki pod skręt. Nitka wychodzi gładka, mocna i ma dużo więcej blasku niż nitka typu „wollen” z tej samej czesanki. Próbki wykonane z tej nitki są bardziej prostokątne bo i nitka pozbawiona jest dodatkowej objętości. Doskonała na wyroby takie jak skarpety. Motki z tej nitki wydają się bardziej zwarte, mniejsze i z blaskiem niż motki z tej samej wełny uprzędzione sposobem wollen.

http://www.youtube.com/watch?v=Euv5qNUGKmw

Oczywiście to tylko podstawy,czubek góry lodowej z zakresu tej wiedzy. Sposób przygotowania czesanki też ma wpływ na nazwę techniki w jakiej się przędzie. Można prząść prosto z czesanki podając odpowiednie partie pod skręt lub wcześniej przygotować czesankę dzieląc na pasma i rozciągając do pożądanej grubości ( tak najczęściej postępuję), ale przede wszystkim przędzenie ma być przyjemnością.

Osoby, które będą chciały pogłębiać tę wiedzę i doskonalić techniki przędzenia znajdą na pewno sposób by to zrobić lub będą prząść „na dziko” dla czystej przyjemności :)))

Polecam jeszcze filmik, który znalazłam niedawno, pisałam wielokrotnie, że marzy mi się nitka typu „lace” ale z tych naprawdę cieniutkich by z niej zrobić koronkowy szal.  Margaret Stove autorka książki z której, mam zamiar popełnić jeszcze nie jeden szal przędzie w sposób, który mi się bardzo podoba i też tak przędę jak mam surowe runo (choć do koronkowej nitki – TAKIEJ nitki wiele mi brakuje). Na prawdziwego nowozelandzkiego surowego merynosa nie mam co liczyć więc prawdopodobnie raczej nie doświadczę w pełni tej techniki. Dla zobrazowania o co mi chodzi napiszę, że szal z tej książki o nazwie „Lacy Diamond” jest zrobiony z 7 motków gdzie w 20 g jest 300 m włóczki.

http://www.youtube.com/watch?v=DLRcOfPvY4g

Właśnie doczytałam, że jest do zakupienia DVD „Spinning for Lace” tej autorki.

Reklamy